Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lampa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lampa. Pokaż wszystkie posty

piątek, 2 stycznia 2015

Pomysły które potrafią wykończyć, czyli podsumowanie 2014

Doigrałam się- odgrzewam stare kotlety, ale cóż, takie trendy, taki lajf, u wszystkich podsumowania i jakoś smutno mi się zrobiło, że u mnie nigdy nic takiego nie było.

Żeby zrekompensować sobie ten brak, hurtem opowiem o tym, co przez te wszystkie (3, o ile dobrze pamiętam) lata mieszkania w małymbiałymwłasnym zalazło mi za skórę, albo wręcz przeciwnie, wybitnie mi się udało. Gotowi na listę? 

poniedziałek, 10 lutego 2014

KARIM CHARLEBOIS ZARIFFA

Są takie dni, gdy wydawałoby się przypadkowy okruszek prowadzi nas do odkrycia bratniej duszy. Jakiś czas temu  znalazłam jedno zdjęcie- szklany fragment zestawu do destylacji ( chyba?) wykorzystany jako lampa.



wtorek, 21 maja 2013

141. Second Hand Tutu Light

Są różne fioły.
Jedni podniecają się nowymi kolorami nakrętek do śrub, drudzy nie przepuszczą okazji do obejrzenia 15 części "Piraniokondy" na Pulsie, a jeszcze inni robią zdjęcia pęknięć na chodnikach.
No dobra, właśnie opisałam swoje największe dziwactwa;).

Dziś będzie o fiole który doprowadził do tego, że na jednej z gołych żarówek zagościł abażur wysokiej urody. Przynajmniej dla mnie;)

1,80 zł

środa, 2 stycznia 2013

139. Światłość Wam niosę, czyli jak opylić całe oswietlenie w domu za...

Za 400zł.



 Wpis będzie trochę autoterapeutyczny-  w ramach rehabilitacji Sylwestrowej. D stwierdził że te moje wpadki i gafy zaczynają już go nudzić. Cóż, staram się jak mogę ale repertuar jakoś nie chce się wyczerpać..więc skoro z lampami mi wyszło i niejaki sukces jest....

wtorek, 27 listopada 2012

Gałązka

Czasem jedna rzecz robi dla wnętrza więcej, niż całe wyposażenie.
Taka rzecz wcale nie musi być okazała.
Nie musi być skomplikowana
Nie musi być droga
Tylko musi być

Lampa poniżej to połączenie metalu ( !) i szkła. W wersji "wyprodukowanej" tania nie jest, ale czy do jej wykonania naprawdę potrzebna jest skomplikowana technologia? Opcja dla kombinatoryków takich jak my to:

gałąź prosto z lasu
lakier bezbarwny
matowe żarówki z długimi kablami
haczyki do zawieszenia gałęzi.

w wersji niestałej uczuciowo żarówki wymieniamy na świeczki w szklanych osłonkach, np. ze słoików. da się.


The Lampe Plaffonier measures four-and-a-half feet long and is available for €459 from La Galerie Vegetale.
The three frosted globes are hand-blown glass.
znalezione tu: Lampe Plaffonier

wtorek, 18 września 2012

121. LampNoir

..czyli ciąg dalszy czerni, która zaczyna zawłaszczać sobie coraz większe połacie. Dawno, dawno temu, przed siedmioma latami, za nadprogramowymi kilogramami, czarna w moim życiu była tylko rozpacz i szafa.
Kiedy patrzę na to z perspektywy czasu, to w sumie na jedno wychodzi.

Przechodziłam etapy barwne niczym Picasso dla ubogich, omijając  czerń szerokim łukiem. Miałam nawet okres złoty ( poprzedzony długim niebieskim i krótkim zielonym) aż skończyły mi się kolory i dotarłam do ściany.
A  że ściany zazwyczaj są białe, czyli są światłem, szybko zaczęłam szukać cienia. W ten oto sposób okazało się że tak naprawdę to niespecjalnie lubię kolory,  moją ulubioną funkcją  w photoshopie jest desaturacja, a w sklepach najbardziej kuszą czarne kąty.

W Ikei kątów jest cała masa i tam też natknęłam się na prawdziwie mroczną historię rodzinną.
Głowę rodziny gra lampON- światło zdecydowanie rodzaju męskiego.

Lampa wisząca to z kolei wielka Mamma...




A do kompletu jest mały kinkiecik- pistolecik. Kupiłam w szale zakupów z  końcówką -9,99, nie patrząc na to że kinkiecik ma kabel który ni wuja  do niczego mi nie pasuje i z wielkiej radości nagle stał się niewygodnym wyrzutem sumienia. Zupełnie jak kochanek, więc na razie zamieszka w szafie.


I taka to historia rodem z filmu noir, prosto z serii Hektar IKEA.


poniedziałek, 20 lutego 2012

96. Tord Bontje. COŚ PODOBNEGO

Naobiecywałam i zapomniałam...
Pokazałam jak, a nie pokazałam co...;)
Tutorial wykonania lampy prawie jak znajdziecie tu

a oto efekty:


 
Mam nadzieję że koronkowa robota Was nie zniechęci, lampa powstaje bardzo szybko. I przyjemnie!

środa, 8 lutego 2012

Midsummer Tord Bontje. DIY

Jeszcze przed świętami obiecywałam że pokażę Wam jak własnoręcznie wykonać wersję wielce urodziwej lampy MIDSUMMER.

Mamy połowę lutego ( wiem, wiem...) i po totalnej harówie przy budowie przeplatanej 15-godzinnymi sesjami przed komputerem oraz kolejnymi złamaniami wiary właśnie się rozchorowałam; dzięki czemu  spędzam jeszcze więcej czasu przed komputerem, nadrabiając zaległe z czasów budowlanych projekty i powoli zaczynam wchodzić w stan lewitacji. Ewentualnie powolnego rozkładu.

Na szczęście przez kilka dni miałam temperaturę powyżej 38 stopni, dzięki czemu  siedziałam przed komputerem tylko 10h, a resztę czasu mogłam się byczyć.
Ponieważ nie przywykłam do bezproduktywnego przebywania w jednym miejscu dłużej niż 15 min, na dodatek w pozycji siedzącej i z kończynami w stanie spoczynku, zabrałam się za:




Do wykonania lampy praaaawie jak, bo nie będę udawać że to kopia idealna- po pierwsze brak mi cierpliwości by stworzyć tyle warstw co w oryginale, po drugie wykorzystuję zupełnie inny materiał dzięki czemu życie lampy ulega znacznemu skróceniu ( nazwijmy to ulotnym urokiem) , po trzecie zaś co Bontje to Bontje...

POTRZEBUJEMY:

papier do pieczenia ( odporny na wysokie temperatury)
ołówek
nożyczki / nożyk
wzór wycinanki ( u mnie jest to filcowa podkładka na stół kupiona w zawrotnej cenie 4,70zl.)
żarówka z oprawką
film w tle ( najlepiej polska komedia romantyczna, by bez żalu ignorować akcję na ekranie)

1) Zaczynamy od odcięcia dużego arkusza papieru ( ok 90cm długości) i złożenia go na 4 części
2) Na złożony papier zaczynamy nanosić ołówkiem wzór - wymyślony lub z szablonu 


3) Zabieramy się za wycinanie wzoru - to najbardziej żmudna i pracochłonna część całego projektu
4) Mniejsze elementy najlepiej jest wycinać nożykiem do tapet
5) Uważając by nie pociąć kołdry pod spodem  (...)
6) PO około 30 minutach wycinanka gotowa! Możemy wyłączyć film i zająć się montażem nowego klosza. 


7) W tym celu wystarczy owinąć oprawkę wycinanką w dowolny sposób i złapać ją u góry białym sznurkiem lub drucikiem


Gotową lampę można obejrzeć już dziś na naszym MAJOLIKOWYM profilu.
MIŁEJ ZABAWY!

czwartek, 26 stycznia 2012

Dear Ingo, popatrz na...

PANIE.

Dziś kilka propozycji zupełnie nierealnych ; po pierwsze- wymagających wysokiego sufitu, którego mi zdecydowanie brak, po drugie dość dużej ilości gotówki, której brak mi jeszcze bardziej.  Dlatego po raz kolejny proponuję zupełnie bezinteresowne podziwianie lizanie ( żarówki ) przez szybkę.

W ,,powłóczyste" lampy Pernilli Jansson wplątałam się już dość dawno, ale do tej pory nie mogę się otrząsnąć; po pierwsze- z powodu bardzo poetyckiej formy, po drugie- z pomysłu na wykorzystanie marketowych taniochów, tzw. lamp kanałowych ( leżą na tej samej półce co moje lampy garażowe)













 Polka  Iwona Kosicka proponuje równie dziwaczne, wywołujące gęsią skórkę oświetlenie.


Iwona Kosicka: Lampa sufitowa Arana 22
 Iwona Kosicka: Lampa sufitowa Arana 24
Iwona Kosicka: Lampa sufitowa Arana 14


Obie propozycje ( choć wg. mnie dużo ciekawsze są jednak lampy Pernilli) sprawiają że równocześnie się ich boję i nie mogę przestać się gapić. Chyba dlatego, że wyglądają jak pająki...a kto mnie zna ten wie, że w zależności od tego jak daleko pająk się znajduje ode mnie, albo zamieram jak słup soli albo zaczynam wrzeszczeć.
Nijak nie mogę pojąć tego, że mam przewagę w masie:)



Podszyta strachem słabość do ww oświetlenia dodatkowo, podprogowo, wiąże się z długoletnim zadurzeniem w Dear Ingo Rona Gilada dla Moooi; projekty pań w swej pajęczej wysokości bardzo mi ten obiekt westchnień przypominają.




wtorek, 24 stycznia 2012

85. Lampatania

Pamiętacie odcinek Seksu w Wielkim Mieście, w którym Carrie z przerażeniem odkrywa że nie stać ją na czynsz, ale w szafie ma równowartość apartamentu na Manhattanie?

Dokładnie to samo przeżywam teraz, gdy otwieram szafę pełną falbanek, cekinów i szpilek ( sztuk ....dziesiąt ( !!! ) w poszukiwaniu kolejnej dresowo- remontowej szmaty. Co prawda u mnie nawet na kawalerkę by nie starczyło, ale na niezłą furę owszem; a w samochodzie, co wiemy z amerykanńkich filmów na upartego też można mieszkać. W takich chwilach zwykle zastanawiam się czemu w wieku 18 lat nie myślałam o tym, że warto inwestować w czajnik. Albo bezpieczniki. Albo taki bojler na przykład.

Ciekawe.

Zaczynam popadać ze skrajności w skrajność, przy czym obecny kierunek jest chyba bardziej humanitarny  niż w czasach gdy potrafiłam zostawić czterocyfrową sumkę w Sephorze . Zamykam oczy przy sklepach z butami, zatykam nos przy perfumeriach, zapewniam sobie namiastkę drinków nad turkusowym morzem oglądając katalogi biur podróży, a zamiast mebli kupnych ściągam wszystko co mi wpadnie w ręce z pobliskich śmietników, strychów, piwnic i tym podobnych. Mania zdobywania- nie kupowania, wyćwiczona w latach dziecięcych gdy z Babcią chodziłyśmy na lumpeksowe polowania doprowadziła do tego, że ostatnio NAPRAWDĘ planowałam przyniesienie ze śmietnika starego zlewu, który jeszcze trochę się nadawał ( a tak naprawdę to już nie bardzo ). Niedługo zacznę okradać bezdomnych z kartonów i reklamówek.

Wracając do tematu, nieśmiało mogę powiedzieć że w wymyślaniu rozwiązań za złotówkę przebijam nawet Antheę Turner, która proponuje związywanie włosów majtkami zamiast gumek.
Zdobyłam już lodówkę, część mebli, mnóstwo dodatków, a teraz dostaję ślinotoku w działach przemysłowych w hipermarketach i składach budowlanych, gdzie za grosze kompletuję to, czego na śmietnikach akurat nie ma. Szukając takich lamp, na przykład, których mamy od wuja i ciut ciut, od razu zapowiedziałam że tylko te i żadne inne:

Oprawa OVAL




I słowu stało się światło; były protesty rodziny, delikatne sugestie że może jednak coś bardziej eleganckiego, ale wszystkich przekonała cena.
7, 95 zl.

Any questions?






Pierwsze przymiarki udowodniły że to bardzo dobry wybór- lampy genialnie pasują do cegły czerwonej, bielonej, do metalowych podciągów i gładkich białych ścian. Na korytarzu kolejne punkty ( jako że stłukliśmy tynki i nie ma w co się wkuć z elektryką) będą połączone czarnym grubym kablem układającym się w napisy ( pisałam o tym tu- http://wmaju2.blogspot.com/2011/12/71-kabloza.html).

Tym oto sposobem opędzę cale oświetlenie w 200 zl.
Chyba wpadłam w (chwilowy) samozachwyt.



wtorek, 13 grudnia 2011

tico romantico

Czyli kolejna lampa ( mówiłam! lampy są najłatwiejsze!;) z serii zrób to sam- podobnie jak poprzednie, znaleziona na Curbly

Bardzo prosta konstrukcja ( można wykorzystać np. stelaż starego abażuru) opleciona została dekoracyjnymi gałązkami wykorzystywanymi we florystyce. Podobne w Wawie można kupić za grosze na giełdach kwiatowych ( Bakalarska, Skorosze).
Efekt- minimalistyczny romantyzm, jak u Torda Bontije 



btw, po świętach pokażę sposób na:

http://tordboontje.com/projects/lights/midsummer/

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Lampy z recyclingu

ciąg dalszy szalonych pomysłów, czyli dlaczego nie warto wyrzucać:

jednorazowych kubeczków
silikonowych rękawiczek
foremek na babeczki

Relaksacyjne właściwości płynące z konstruowania- bezcenne.




Pomysły na lampy znalezione tu