Na brak światła. Na nudę. Na meble od sasa do lasa. Na brak kasy. Na to, że to tylko mieszkanie na wynajem. Biały jest dobry na wszystko.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała kuchnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała kuchnia. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 22 stycznia 2015
piątek, 28 września 2012
123. Szafarafa
Nim zdążyłam się obejrzeć, szafy nie tylko dorobiły się frontów; od razu dostały uchwytów!
Nie ukrywam że mocno się cykałam, czy nie pozostawić gładkich, białych powierzchni z minimalnymi blaszkami i przez kilka godzin po zamontowaniu czarnych kropek miałam wrażenie że to wszystko nie tak. Jakieś takieś infantylne i bez sensu.
Ale przyszedł wieczór, posprzątałam graty, zrobiłam kilka zdjęć i oswoiłam kropasy, a poza tym- nic nie jest na zawsze. Mam zamiar zmieniać uchwyty co sezon, jak rękawiczki ( lub facetów;).
Nie ukrywam że mocno się cykałam, czy nie pozostawić gładkich, białych powierzchni z minimalnymi blaszkami i przez kilka godzin po zamontowaniu czarnych kropek miałam wrażenie że to wszystko nie tak. Jakieś takieś infantylne i bez sensu.
Ale przyszedł wieczór, posprzątałam graty, zrobiłam kilka zdjęć i oswoiłam kropasy, a poza tym- nic nie jest na zawsze. Mam zamiar zmieniać uchwyty co sezon, jak rękawiczki ( lub facetów;).
środa, 5 września 2012
115. Po skręcie
Zakręciło mi się w głowie, a wnętrze wyglądało inaczej.
Drzwi spasowane, poprzymierzane, towar zamówiony, Tata organizuje metę w garażu i jedziemy z koksem.
Drzwi spasowane, poprzymierzane, towar zamówiony, Tata organizuje metę w garażu i jedziemy z koksem.
sobota, 4 lutego 2012
DANIE DNIA. Erpicum&Partner

Wiele w życiu (stylistycznych) zawirowań przeżyłam.
Najpierw pokochałam minimalizm w najbardziej radykalnej formie, by za chwilę znienawidzić go za bezduszność i brak charakteru. Tuż po nim urzekły mnie surowe, niepokorne lofty i były numerem 1- do czasu...po nich przyszły wnętrza w stylu skandynawskim i zakurzone ściany okazały się passe, ale już czuję pod skórą że za głęboko wpadłam w te słodkie, niewinne klimaty Dzieci z Bullerbyn i szukam znów loftowej szorstkości. Takiego prawdziwego BRUTALA:)
Wobec tak "sprecyzowanego" gustu i "jednolitej" wizji własnej stwierdziłam że trudno, konsekwencja nie jest moją mocną stroną; nie chcę być nieszczęśliwą projektantką w ładnym mieszkaniu- wolę być szczęśliwa w mieszkaniu całkiem porąbanym:). Zawód w tym przypadku nie obowiązuje, będę tym szewcem co bez butów chodzi bo podoba mi się zbyt wiele różnych rzeczy i walka z góry jest skazana na porażkę. "Wyżej d... nie podskoczysz", jak to mawia moja zacna przyjaciółka i w tym przypadku powiedzenie sprawdza się w 100%. Jak się znudzi to się przemaluje, przerobi, wymieni- mieszkania przecież są do życia, do zabawy, a nie czczenia egzotycznej podłogi i meblościanki.
Filozofia ,,śmieciowa" bardzo mi w tym myśleniu pomaga, a do tego idealnie wpisuje się w stylistykę gdzieś po środku;)- między loftem, minimalizmem i skandynawskim tiruriru. Z barokiem i cyrkiem po bokach.
A TU mój ulubiony koncept belgijskich projektantów z Erpicum. Poezja.


















Zdjęcia pochodzą ze strony DESIRE TO INSPIRE
piątek, 3 lutego 2012
Ustrzel fabrykę. Londyński loft




Dla wszystkich fanów surowej cegły, białych kuchni i niezobowiązującego nastroju we wnętrzach- voila! Zestaw podstawowy, złapany tu: SHOOT FACTORY
Subskrybuj:
Posty (Atom)








