Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarny blat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czarny blat. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 stycznia 2015
środa, 10 października 2012
128. Fifty shades of White.
Jeśli czytacie ten wpis, to znaczy że prawdopodobnie Jesteście równie zdesperowani jak ja i przy urządzaniu mieszkania brzytwy się chwyciliście. Mi brzytwa odcięła sakwę tuż przy przyrodzeniu dokładnie w momencie, gdy zabrałam się za urządzanie łazienki. Oznaczało to że:
- albo poczekam aż klienci zapłacą zaległe raty ( buhahahaha)
- albo będę mieszkać bez łazienki
- albo zacznę kombinować.
Wiadomo, że wygrała opcja trzecia. Czas gonił, łazienka czekała już tylko na biały montaż.
Wiem , że pośpiech i w gorącej wodzie kąpanie nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem.
Wiem , że pośpiech i w gorącej wodzie kąpanie nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem.
Wiem już także co na myśli miał sprzedawca, tłumacząc mi ( choć dość enigmatycznie) dlaczego odjechana hiszpańska umywalka za pierdyliard złotych jest przeceniona o prawie połowę.
Mógł od razu powiedzieć"bo ona zółta jest ", zamiast " jedną z charakterystycznych cech tej linii ceramiki jest indywidualne wybarwienie każdego modelu, które może minimalnie odbiegać od wyznaczonych przez firmę standardów".
Abstrachując od poetyckich opisów, nie przyszło mi do głowy by przez ten rok, gdy umywalka leżała w warsztacie porównać kolor szkliwa z glazurą. Okazuje się że biel ma naprawdę MNÓSTWO odcieni....
Ale, nie bądźmy drobiazgowi. Choć pierwsza przymiarka naprawdę ścięła mnie z nóg i pchnęła w otchłań rozpaczy, po chwili przyszła mądra, godna Perfekcyjnej Pani Domu refleksja:
"Zaoszczędzone 800zl piechotą nie chodzi, a dobre oświetlenie potrafi zdziałać cuda."
Wystarczyło żarówkę zamienić na halogeny i cała żółć odpłynęła w siną dal. I wcale nie musiałam szorować tej umywalki bawełnianymi majtkami nasączonymi octem.
niedziela, 7 października 2012
sobota, 29 września 2012
124. Nadciąga biały front
Za dnia będzie trochę wiało, wprowadzając chaos i trzaskanie drzwiami
Wieczorem możemy liczyć na wyciszenie atmosfery. Na debety na koncie oraz przewlekłe smutki egzystencjonalne doskonale robi gapienie się na słonia. Pamiętajmy jednak o tym, że słoń jest zwierzęciem który patrzy na świat optymistycznie, żyje głównie na prywatkach, a jego ulubionym obrazem jest widok par tańczących walca.
Wieczorem możemy liczyć na wyciszenie atmosfery. Na debety na koncie oraz przewlekłe smutki egzystencjonalne doskonale robi gapienie się na słonia. Pamiętajmy jednak o tym, że słoń jest zwierzęciem który patrzy na świat optymistycznie, żyje głównie na prywatkach, a jego ulubionym obrazem jest widok par tańczących walca.
piątek, 28 września 2012
123. Szafarafa
Nim zdążyłam się obejrzeć, szafy nie tylko dorobiły się frontów; od razu dostały uchwytów!
Nie ukrywam że mocno się cykałam, czy nie pozostawić gładkich, białych powierzchni z minimalnymi blaszkami i przez kilka godzin po zamontowaniu czarnych kropek miałam wrażenie że to wszystko nie tak. Jakieś takieś infantylne i bez sensu.
Ale przyszedł wieczór, posprzątałam graty, zrobiłam kilka zdjęć i oswoiłam kropasy, a poza tym- nic nie jest na zawsze. Mam zamiar zmieniać uchwyty co sezon, jak rękawiczki ( lub facetów;).
Nie ukrywam że mocno się cykałam, czy nie pozostawić gładkich, białych powierzchni z minimalnymi blaszkami i przez kilka godzin po zamontowaniu czarnych kropek miałam wrażenie że to wszystko nie tak. Jakieś takieś infantylne i bez sensu.
Ale przyszedł wieczór, posprzątałam graty, zrobiłam kilka zdjęć i oswoiłam kropasy, a poza tym- nic nie jest na zawsze. Mam zamiar zmieniać uchwyty co sezon, jak rękawiczki ( lub facetów;).
czwartek, 30 sierpnia 2012
112. Ublacone
Nie wytrzymaliśmy.
Mieliśmy poczekać z przeniesieniem blatu do czasu montażu i wiadomo....
Czarny blat na ciemnych zdjęciach niespecjalnie wyszedł wieczorem, ale pomimo wcześniejszych obaw wszystko ładnie się zmieściło, spasowało, wystarczy tylko skręcić, zaspoinować na łączeniach i gotowe.
Mam blat.
Wzruszyłam się.
PS. NIE-kolejność wpisów związana jest z moją NIE- wiarą w przesądy, w związku z którą wolałam aby to jednak mycie okien zasłużyło na klątwę , a nie blat. Gdyby takie rzeczy w ogóle miały jakieś znaczenie, bo ja nie wierzę oczywiście i...
Mieliśmy poczekać z przeniesieniem blatu do czasu montażu i wiadomo....
Czarny blat na ciemnych zdjęciach niespecjalnie wyszedł wieczorem, ale pomimo wcześniejszych obaw wszystko ładnie się zmieściło, spasowało, wystarczy tylko skręcić, zaspoinować na łączeniach i gotowe.
Mam blat.
Wzruszyłam się.
PS. NIE-kolejność wpisów związana jest z moją NIE- wiarą w przesądy, w związku z którą wolałam aby to jednak mycie okien zasłużyło na klątwę , a nie blat. Gdyby takie rzeczy w ogóle miały jakieś znaczenie, bo ja nie wierzę oczywiście i...
niedziela, 26 sierpnia 2012
111. BLATY
Długo wyczekiwane...weszły, chwilę posiedziały na schodach i poszły na górę. Za blatami podążył Majster Gacek, bez którego ostatnio nie obejdzie się żadna akcja remontowa.Dogląda, sprawdza, testuje.
Z wniesieniem na szczęście pomógł nam pan dostawca, bo by nam z Tatą pękły żyłki Lepiej Nie Mówić Które. Wielki bydlak z tego blatu!
Ponieważ blaty można było kupić tylko a) w pełnych arkuszach i b) bez montażu, zamówiliśmy gotowe, obrobione na kantach formatki a teraz modlimy się żarliwie, aby ich złożenie było rzeczywiście takim pikusiem, jak zapewniał pan w Forpłycie.
Z wniesieniem na szczęście pomógł nam pan dostawca, bo by nam z Tatą pękły żyłki Lepiej Nie Mówić Które. Wielki bydlak z tego blatu!
Ponieważ blaty można było kupić tylko a) w pełnych arkuszach i b) bez montażu, zamówiliśmy gotowe, obrobione na kantach formatki a teraz modlimy się żarliwie, aby ich złożenie było rzeczywiście takim pikusiem, jak zapewniał pan w Forpłycie.
wtorek, 21 sierpnia 2012
Pfleiderer Unico (czyli dobry Wulkan, dobry)
Od czasu wyprawy na Wyspę Wulkanów chropowata, czarna faktura jest moim małym zboczeniem.
Żaden inny materiał nie działa tak na opuszki i nie łaskocze w mózgu. Żaden kamień nie kryje w sobie takiego pokładu ciepła, który zastygnięta lawa dostała w posagu.
Jak się oswoi Wulkana, to można go głaskać i jest naprawdę pięknie. Od Wulkana obcęgami się mnie nie oderwie.
Nic dziwnego, że gdy przyszło do wybierania blatów od razu wiedziałam że muszą mieć wulkaniczną powierzchnię- ze względów ekonomicznych naturalne materiały odpadły w przedbiegach, więc skupiłam się na przeczesywaniu laminatów.
Kieszeń co prawda musiała się nieco rozciągnąć, bo wszystkie materiały do tysiaka ( taki pułap sobie założyłam ) straszyły plastikiem i były, delikatnie mówiąc, lekko przerażające; o braku faktury zbliżonej do czegokolwiek naturalnego nie wspominając.
Na szczęście podczas wyprawy po formatki na szafy trafiłam na wzornik Pfleiderer UNICO w którym jak wół stał Volcan.
I słowo stało się zastygniętą masą.
Na dodatek seria UNICO ma antybakteryjną powierzchnię, co bardzo silnie podziałało na moją wyobraźnię. Święcie uwierzyłam w to że nie będę musiała go sprzątać, na wszelki wypadek nie czytam fachowych opisów na stronie żeby się nie rozczarować ( i bardzo proszę wszystkich aby mnie przynajmniej przez jakiś czas nie wyprowadzali z błędu!).
Subskrybuj:
Posty (Atom)








.jpg)





















