Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoto. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą złoto. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 stycznia 2014

Niezwykłe przypadki dekoratora paryskiego

źródło
Wpadnie taki/ taka, pomacha wzornikiem, zarzuci na lampę jakąś szmatkę, rozciągnie tapetę...a to w ogóle poważne jest? Ten zawód dekoratora wnętrz? Co to za filozofia dobrać farby do zasłonek, zasłony do tapety, tapety pod kinkiety?
Jeśli kiedykolwiek mieliście takie myśli, polecam zapoznać się z poniższym projektem. Prześledzić faktury, odcienie, połączenia wzorów. Mistrzowski poziom, nie do osiągnięcia przez przeciętnego Kowalskiego, ba! pokusiłabym się nawet o stwierdzenie, że i zwykłego projektanta zmaltretowanego funkcjonalnością, nadzorowaniem pana Zdzisia i opóźnieniami w dostawie gresu. Do tego trzeba mieć wolną głowę, czysty umysł, serce niezrażone dokumentacją techniczną.


środa, 3 lipca 2013

NAPRAWDĘ piękny apartament

Różne są kategorie pod którymi zapisuję wnętrza " na pokaz". O porządku na moim komputerze pisałam już wielokrotnie, kto czytał ten wie że jest to ład zbliżony do wyglądu kuchni po imprezie, takiej z gotowaniem jajka w mikrofali i walkami w kisielu. Chaos, jak  to słowo czasem mało znaczy...z podobną, sobie tylko w DANYM okresie zrozumiałą logiką,  nazywam wyszukiwane zdjęcia. Doprawdy, nie jestem w  stanie wytłumaczyć co mną kierowało gdy zdjęcia pewnego wnętrza opisywałam kolejno: ano się mili ( ???)/ ziuuuup tu / szare na biało.
No przecież . Poezja folderowa.

Czasem jednak zdarza mi się trafić z  nazwą; tak też było w przypadku apartamentu z poniższych zdjęć, które znajdowały się w pliku "NAPRAWDĘ PIĘKNY APARTAMENT".

wtorek, 11 czerwca 2013

Pa, złotko! Jen Langston

Na projektantkę Jen Langston trafiłam po wpisaniu w wyszukiwarce hasła " złota bateria". 
Złote krany....
Złote klamki....
tiaa....

Wiadomo jak się kojarzą, i wiadomo że kojarzą się źle. A ja złoto, zwłaszcza w przekornej wersji, bardzo lubię. I usilnie próbuję do niego namawiać właścicieli mieszkań (co, nie ukrywam, idzie mi mega topornie). Tak jak przekonanie kogoś do tradycyjnego marmuru cararra, miedzianych lamp czy perskich dywanów... nadzieja umiera ostatnia, jeszcze wierzę że przy użyciu wymienionych składników zrobię apartmą który zaskoczy wszystkich!
Nim ta wiekopomna chwila nadejdzie, polecam obejrzeć dom w Południowej Karolinie ( Charleston ); takie zestawy kolorystyczne i wykończeniowe smaczki zdarzają się raz na tysiąc.Warto! 

niedziela, 19 lutego 2012

Hiszpańska mucha nie siada



Dość długo zastanawiałam się, jakie to moje mieszkanie właściwie będzie...prezentowałam już część zdobycznych mebli i łupów wyprzedażowych, co chwilę noszę nowe hiciory ( żebyście widzieli co dziś przytargałam...) i jakoś nie mam odwagi by to wszystko zebrać, postawić obok siebie, podsumować. 
Podobnych problemów absolutnie nie ma moja kumpela, która po obejrzeniu tego eee... kontrowersyjnego zbioru ( szklane głowy, przedwojenne foty demonicznych gimnazjalistek, złote korony, włochate jelonki, stołeczki bez nóżek oraz wiele, wiele innych ) powiedziała krótko- CYRK.
No, prawda.
A wydawało mi się że będzie jak w tym wnętrzu z Barcelony :DDD

pożyczone od nuevo estilo