Kilka dni temu odwiedziłam budowę, która po 4 latach wreszcie doczekała się kontynuacji - choć hasło ROZPIERDUCHA W KOSMOS byłoby zdecydowanie bardziej na miejscu.
Wydawało mi się że 1460 dni to wystarczająco dużo czasu, by przygotować się na wszelkie możliwe przeciwności losu i miałam rację.
Wydawało mi się.
O mieszkaniu, które zaskoczyło absolutnie wszystkich- od właściciela, przez projektanta, wykonawców, na administratorze budynku kończąc ( albo i nie), napiszę jak tylko trochę ochłonę.
W międzyczasie, ku ukojeniu przestrzeń która nie błyszczy może nowością, ale też wygląda na to że nic się tam nie wali. Ściany stoją. Się nie sypią. Nic nie przecieka. Balsam.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kamień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kamień. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 maja 2014
środa, 22 sierpnia 2012
Holiday Express vs. dom w Hiszpanii

Plany urlopowe w tym roku ze względów szelakich okroiłam do absolutnego i niezbędnego minimum.
Miałam dwa dni na rekompensatę zaległego od trzech lat urlopu i nie bez satysfakcji stwierdzam że:
UDAŁO SIĘ
Wielka w tym zasługa towarzyszy podróży, dzięki którym zaliczyliśmy chyba wszystkie możliwe letnie atrakcje ( oprócz zatrucia pokarmowego ) i przez jeden dzień po powrocie na myśl o pracy nawet się uśmiechałam pod wąsem.
To było w poniedziałek; dziś się już nie uśmiecham, zszedł ze mnie cały alkohol i bąble od wioseł też, więc w ramach autoratunku liżę przez szybkę monitora marzenie życia.
Marzenie trochę chropowate, w środku gładkie, przyjaciołogenne a zarazem zaciszne. Z pustką którą wystarczy zapełnić śmiechem. Takie ....skromne, nadzwyczaj.
Projekt adaptacji starej stodoły wyszedł spod zdolnych rąk architektów z ABATON (polecam zajrzeć na ich stronę internetową ) którzy zadbali o to by budynek wtapiał się w przyrodę nie tylko wizualnie; pełno tu lokalnych materiałów i ekologicznych rozwiązań.
Idealny wakacyjny dom.
Pod warunkiem że gdzieś obok są kajaki:)
zdjęcia pochodzą ze strony: http://www.archdaily.com















wtorek, 21 sierpnia 2012
Pfleiderer Unico (czyli dobry Wulkan, dobry)
Od czasu wyprawy na Wyspę Wulkanów chropowata, czarna faktura jest moim małym zboczeniem.
Żaden inny materiał nie działa tak na opuszki i nie łaskocze w mózgu. Żaden kamień nie kryje w sobie takiego pokładu ciepła, który zastygnięta lawa dostała w posagu.
Jak się oswoi Wulkana, to można go głaskać i jest naprawdę pięknie. Od Wulkana obcęgami się mnie nie oderwie.
Nic dziwnego, że gdy przyszło do wybierania blatów od razu wiedziałam że muszą mieć wulkaniczną powierzchnię- ze względów ekonomicznych naturalne materiały odpadły w przedbiegach, więc skupiłam się na przeczesywaniu laminatów.
Kieszeń co prawda musiała się nieco rozciągnąć, bo wszystkie materiały do tysiaka ( taki pułap sobie założyłam ) straszyły plastikiem i były, delikatnie mówiąc, lekko przerażające; o braku faktury zbliżonej do czegokolwiek naturalnego nie wspominając.
Na szczęście podczas wyprawy po formatki na szafy trafiłam na wzornik Pfleiderer UNICO w którym jak wół stał Volcan.
I słowo stało się zastygniętą masą.
Na dodatek seria UNICO ma antybakteryjną powierzchnię, co bardzo silnie podziałało na moją wyobraźnię. Święcie uwierzyłam w to że nie będę musiała go sprzątać, na wszelki wypadek nie czytam fachowych opisów na stronie żeby się nie rozczarować ( i bardzo proszę wszystkich aby mnie przynajmniej przez jakiś czas nie wyprowadzali z błędu!).
środa, 14 marca 2012
LANGWEDOCJA
W 2005 londyńska projektantka Nicole Albert i Michael Nunan kupili wiejskie gospodarstwo w Lagrasse (Langwedocja). Stworzyli miejsce na ziemi dla siebie i...przyjezdnych gości. To cudo można wynająć na wakacje !
Co do samej willi - to klasyka osadnictwa w najlepszym wydaniu ;). W starą architekturę płynnie wpleciono nowe ( choć nie nowoczesne) wyposażenie. Wszystko jest stonowane, skromne i wygląda jakby należało do tego domu od chwili jego powstania. Chciałam na koniec dodać coś w stylu " to znów nie moja bajka", ale po ostatnich estetycznych zauroczeniach i zdradach wydaje mi się że we wnętrzach można, a nawet trzeba być monogamistą, więc od dziś już wszystko mi się podoba.
No, prawie wszystko...
![]() |

foto: Sarah Hogan , Caroline Arber.
poniedziałek, 30 stycznia 2012
Kamienne posadzki. Deknock
Jedne z najpięknejszych pochodzą z Brugii, gdzie produkcją wyrobów z kamienia od pokoleń
zajmuje się rodzinna firma Deknock.
Małe dzieła sztuki pod stopami ( i kawałek historii).
niedziela, 8 stycznia 2012
Deska do deski
Wzór prawie papieski. A co najmniej królewski- na pewno godny zacnych butów.
Chciałabym bardzo... może kiedyś, w przyszłym zamku parkietu dostąpię. Na razie muszę zadowolić się gresem dla plebsu, układanym własnoręcznie. Średniowieczne tortury w XXI wieku na własne życzenie, raz proszę!
![]() |
| jodełka francuska- uwielbiam! |
poniedziałek, 2 stycznia 2012
Klasyka gatunku, czyli gorąco pozdrawiam
Obowiązkowy zestaw na zimę:
śnieg
grzane wino
gorące uczucia
dres- szelest
George Michael
George Michael
oraz:
Przy odrobinie szczęścia mamy szansę zbliżyć się do ideału...
Niestety- żaden nowoczesny, kubiczny twór podświetlony niczym ufo nie sprawi że dziewczyna ulegnie na skórze niedźwiedzia. Kominek musi być wielki, otwarty, kamienny...uuuuua, gorąco.
Ciepłe uczucia prosto z Deknock.
Subskrybuj:
Posty (Atom)































