poniedziałek, 28 stycznia 2013

Cegłą we wnętrze

Lubię jak jest obtłuczona, niedoczyszczona, taka z historią. Uwielbiam zastosowanie w nietypowych miejscach- na stropach, jako posadzki, w kontraście do szlachetnych elementów o wysokim połysku. Najlepiej w towarzystwie neutralnych barw, choć bielona jako tło dla neonów- czemu nie? Mogłabym udawać że mnie nie rusza, ale baaaardzo bym skłamała;). Nie ma co ukrywać- gdzie cegła, tam serce moje. Uwielbiam ją oglądać, głaskać, czule do niej przemawiać i stosować w swoich projektach. No i zbierać związane z nią inspiracje- ceglany plik pęka już w szwach! Codziennie odkrywam nowe, i nowe, i nowe... Dziś poniedziałek- dzień w którym wszyscy czujemy się jakbyśmy dostali nawet nie dziurawką, tylko pustakiem- więc dla złagodzenia siły uderzenia podzielę się z Wami swoimi ulubionymi zdobyczami.


Aleksander Kobzdej

3 komentarze:

Anonimowy pisze...

:)znalazłem zdjęcie poddasza przypadkiem, wciągnęło mnie na długo. Zwłaszcza dziennik budowy. Gratuluje "własnego domu" Sporo pracy, ale efekt - ekstra.
Pozdrawiam :)

Maja pisze...

Bardzo się cieszę że zapewniłam rozrywkę;)

Marta Dudzik pisze...

Kiedyś mnie będzie stać na taką cegłę w domu ;/ ... miała być na klatce schodowej, ale elewacja krzyczała głośniej ;).