sobota, 6 czerwca 2015

APARTAMENT /10/ Dzień, w którym zatrzymała się ziemia.


I wszystko jasne.


Ledwo ochłonęłam z szoku powyborczego, a tu taki NEWS; los ewidentnie nie szczędzi mi wzruszeń. Nagle, znienacka, do apartmą przyjechały tadam, tadam, klamki!!!
Jak do tego doszło? Otóż, po ośmiu miesiącach z dużym nakładem, specjaliści z Roko wykoncypowali, że skoro kolejne klamki nie pasują do szyldów to może trzeba wymienić szyldy. 

A-HA.

Projekt jest jakby skończony i choć brakuje jeszcze wyposażenia wolnostojącego, to wszystkie stałe elementy już są. Zapraszam w związku z tym na jeden z ostatnich spacerów po apartamencie i przy okazji przepraszam za te dziwne kropki. Przygotowywałam zdjęcia w momencie w którym ostrość wzroku po operacji była sprawą, delikatnie mówiąc, względną i nie mam pojęcia, jak je zrobiłam.

Tuż po wejściu gości wita widok pięknych, starych drzwi z przeszkleniami i starymi KLAMKAMI. Te nam nigdzie nie uciekły. Uchwyty w szafach można z kolei wykorzystać przy okazji wizyty kominiarza. Szczęście pod ręką!


W salonie szarości i chłodne beże od Benjamin Moore kontrastują z czystą, białą stolarką. To będzie świetne tło dla dzieł sztuki wybranych przez Inwestorów.

Mój ulubiony model grzejników- Zehnder Charleston- zdobi ściany większości pomieszczeń. W salonie wtapia się w grafitową ścianę, w kuchni czysta biel odcina się od jasno- szarej ściany. Pod oknem wygodne siedzisko, iedalne do kontemplowania przepisów;).
W łazience również rządzi klasyka w minimalistycznym wydaniu. No i olbrzymie lustro- które w rzeczywistości jest szafą.


Na koniec malutka kropka nad i, czyli mini- toaleta z psychodelicznym lustrzanym tunelem. Dla wtajemniczonych.
Bo Wy też widzicie te kropki, PRAWDA? 

PS. Jeśli chcecie się dowiedzieć gdzie lepiej nie zamawiać wyposażenia, zerknijcie do poprzedniego posta; chyba że prowadzicie tzw. dom otwarty i takie pierdoły jak zamykające się drzwi nie są dla Was istotne. Kolejne zdania aż się cisną spod opuszków, ale postanowiłam być naprawdę miłą osobą i nic więcej nie napiszę. 
PS2. Choć pewności nie mam, bo klawiatura swędzi;)
PS3. Wszystkie wpisy dotyczące tego projektu znajdziecie pod linkiem APARTAMENT






6 komentarzy:

Magda Korzewska i Jacek Korzewski pisze...

Gratulacje Maja, wnętrze jest przepiękne, chętnie przeprowadziłabym się do tego apartamentu.

Maja pisze...

Powiem szczerze, że ja też- nawet bez tych klamek;). Miejsce jest magiczne

dee pisze...

Maju, napisz proszę gdzie wyszarpałaś te uchwyty do szafy. Aktualnie jestem w trakcie remontu mieszkania i do swojej mikro łazienki, która będzie (mam nadzieję, że dożyję) cała w bieli, również szafki. Nie mają do końca nawierconych otworów pod uchwyty, więc mogę przykręcić dowolne. Te, które prezentujesz są naprawdę niezłe... pamiętam też psie dupki, które montowałaś chyba w tym małym, kolorowym lofcie. Będę wdzięczny za namiar na jakiś sprawdzony sklep w necie, bo jest ich tyle, że niedobrze się robi od przeglądania tych wszystkich najczęściej wstrętnych uchwytów... osobiście nazywam to Bodzio-Styl.

dee pisze...

Znalazłem - dotdesign (są na allegro): https://pl-pl.facebook.com/pages/Dotdesign/149526895226477
Ciekawe są też na dawanda.
Pozdrawiam!

Maja Kaczyńska pisze...

Haha, faktycznie, bodzio- styl króluje. Ja jeszcze czasem nazywam to Późną Agatą lub Wczesną Emilią. Uchwyty kupowaliśmy w sklepie Freshome- bardzo polecam.

Kaszmirowy Dom pisze...

Osz w mordę! Wszystko mi sie tutaj podoba.