wtorek, 6 listopada 2012

133. Duszkiem! czyli

....do czego służą garnki. Wspominałam już kiedyś, że od momentu zaangażowania się w budowę regularnie jestem obdarowywana bardzo romantycznymi prezentami.  Zestaw noży. Mop parowy. Zmywaki.
Wszystko to sprawia, że moje życie nabiera zupełnie nowych odcieni:). Oprócz tego, że szybciej znalazłabym praktyczne zastosowanie dla uschniętej juki niż wspomnianych utensyliów, wszystko jest ok- bo mam przyjaciół.



A oni zawsze dojadą, pomogą, doradzą. I to dzięki nim nowiutkie, tkwiące jeszcze w owijkach i kartonach  garnki do których podchodziłam jak do jeża, przeżyły inicjację i wprost z pudełek trafiły w ręce barmanki, jako idealne naczynie do mieszania drinów. A niechęć do sprzątania zaowocowała spektakularną oprawą scenograficzną wydarzenia...zastanawiam sie tylko jak wytłumaczę moim potencjalnym przyszłym dzieciom że w innych domach zupki są na kostce rosołowej, a u nas na żubrówce;)



2 komentarze:

Nowiutki Rupieć pisze...

przebrałaś się za misia Pandę? :D.

Maja pisze...

Takiego podrabianego, wiadomo- u nas z pandami słabo;)