środa, 17 października 2012

129. Pierwszy krok ku Perfekcyjności


Na początku była dziura....


A teraz jest urządzenie z którym nie bardzo wiem co robić, oprócz przecierania go co chwilę szmatką

kto płyta, nie błądzi!

Przeszłam już telefoniczne szkolenie odnośnie gotowania wody na płycie indukcyjnej, mam nadzieję że nie zawiodę Babci która poświęciła kilkanaście minut na tłumaczenie zawiłości nowoczesnych rozwiązań technologicznych swojej nieco zacofanej wnuczce.
Babciu, pierwsza herbata będzie dedykowana Tobie;*

Dla dziennikarskiego poczucia przyzwoitości -  nie będę udawać że sama ją zamontowałam.
Mon(s)terTata w akcji:


Zaliczyłam także, jak w tytule- pierwszy krok ku Perfekcyjności. Co prawda dalej mogę jedynie lizać wypucowane pięty Małgorzaty Rozenek ( choć, jak donosi Pudel, raczej jej gosposi ) , ale......
 zupełnie przez przypadek odkryłam że płyn micelarny Avene  idealnie czyści zaśniedziałe srebro.
 Panom spieszę wytłumaczyć, że płyn micelarny to taki specyfik którym się zmywa tapetę z paszczy. 
Sposób bardzo skuteczny, aczkolwiek  ekonomicznym nazwać go nie można i chyba pozostanę przy czystej gębie i brudnym srebrze.

6 komentarzy:

Anonimowy pisze...

jestem fanem czarnej ściany! ech gdyby nie to, że moje mieszkanie i bez tego jest strasznie ciemne to bym sobie jedną walnął :)

dee pisze...

Tylko mi nie mów, że masz na środku drzwi od lodówki przyczepiony magnes z jakimś mottem/ hasłem/ powiedzeniem? :)

Maja pisze...

Wszystkie białe i jedna mała czarna- nawet w ciemnym mieszkaniu powinno się udać!

Maja pisze...

Dee, na lodówce jest jakiś zupełnie przypadkowy magnes- bez motta. Motta mnie motają i są nieskuteczne;)

Nowiutki Rupieć pisze...

To sprostowanie dla Panów było super, bo miałam bardzo głupi wyraz twarzy do puki do niego nie doszłam :). No to lekcja nie pójdzie w las, ja mam używane raz w roku 1.01. coś do zmywania tapety więc na całe szczęście mogę sobie z czystym sumieniem poszorować jak sobie sprawię coś srebrnego, bo na razie to mam tylko srebrną mowę, a mąż złote milczenie.

dee pisze...

Hehe też prawda. Zapytałem, bo u mnie na lodówce (która zresztą jest taka sama jak Twoja) znajduje się magnes, który przykleiła moja żona, posiada motto - lepsze, czy gorsze... nie w tym rzecz :) Chodziło mi o to, że wygląda to identycznie z daleka, dlatego zapytałem. Lodówkę już mam, teraz czas na resztę mieszkania :) bo jak już pisałem nie ukrywam, że Twoje pomysły do mnie przemawiają i gust mamy podobny. Co prawda staram się realizować swoje pomysły, ale od Ciebie na pewno coś podłapię, gdy już będę remontować.