środa, 28 marca 2012

W życiu każdego człowieka przychodzi taki moment, że musi coś skończyć aby zacząć coś nowego.
Na przykład jak ma 12 lat, to musi skończyć obiad żeby pójść na wrotki z koleżanką.
Jak ma trochę więcej, to musi skończyć spotkanie z koleżanką / kolegą na kanapie nim przyjdą rodzice.
Albo musi zapłacić za wybraną rzecz, bo inaczej skończy w więzieniu.

 Wszystkich którzy podejrzewają że:
- ukończyłam remont
- zamierzam skończyć pisać
- chcę skończyć ze sobą

Uspokajam; to nie jest wpis o końcu. Najnowszy wpis znajduje się tu:


4 komentarze:

Dom kreatywny pisze...

Nie mam i nie chcę mieć konta na facebooku, dlatego komentarz zostawiam tutaj:
Miałam podobny dylemat: czy dwa bankowe etaty i płacenie firmie budowlanej za budowę domu i wykończeniówkę, płacenie za opiekunkę do dziecka i przedszkole dla drugiego, obiady w pracy itp. Wybraliśmy: prowadzenie w wolnym czasie (?!) firmy, "własnoręczną" opiekę nad potomstwem, domowe obiady i budowanie domu przez kilka godzin codziennie... Pytanie: co to za życie pojawia się również bardzo często, ale równie często jest rekompensowane przez spokojne i szczęśliwe dzieci mające mamę i tatę, kiedy tego potrzebują, czyli kiedy się uderzą, kiedy są śpiące, kiedy chcą się po prostu przytulić; przez dom, zbudowany porządnie, bo dla nas samych, gdzie nic się nie marnuje, bo nam tylko zależy na oszczędnościach Naszych Pieniędzy oraz troszkę większą wolność niż przy biurku w wielkim biurowcu.
Pozdrawiam i czekam na relację z całego procesu remontu.

Maja pisze...

Facebook to zło i siedlisko szatana;) Gdyby nie jego marketingowo- reklamowa moc, też bym pewnie straciła twarz.

Życie to sztuka wyboru, jak mawiał M. Kondrat w pewnej reklamie ( albo i nie mawiał :), ale aspekt jakości- czy samej budowy, czy życia po jej zakończeniu - rzeczywiście jest nie do przecenienia. Moim sposobem jest powtarzanie sobie mantry- jeszcze tylko pół roku, jeszcze pół roku...od prawie trzech lat;)

lasche pisze...

ale za to jaka satysfakcja z samorobienia :)

Maja pisze...

Przyjde kiedyś z wnukami, pokażę im ten dom i powiem- a to, drogie dzieci, robiła babcia gdy dziadek płodził waszego ojca;)